wtorek, 9 lutego 2010

No snow place

poniedziałek, 8 lutego 2010

No man's land

niedziela, 7 lutego 2010

No light's lamp

sobota, 6 lutego 2010

Potwory wyłażą z nory

Internetowa strefa blogowa to medium sadystyczne.
Np. taka Emilka, która choć z trójką z przodu kodu wydaje się być miłą i dobrą dziewczyną, pod pozorem życzeń urodzinowych, sadystycznie wyciąga z nory potwory, namawia do ich oglądania i jeszcze analizuje treść ich bełkotu. Potwory miotają się w sposób niesmaczny do tego stopnia, że wysyła je się do Chin jako strawę duchową w formie (nad)interpretacji nadwiślańskich preferencji.
Emilko, litości! :)
Czy nie jest to czystej wody sadyzm?
Co to za pomysł i czyj żeby wysyłać je jako wizualizację kultury nadwiślańskiej na EXPO do Chin? To już chyba w ramach równowagi jest przegięcie masochistyczne.
Jak wiadomo kuchnia chińska, duchowa też,  jest bogata i ciekawa i tego rodzaju wątpliwej jakości i świeżości strawy duchowej to oni by sobie nie ściągali bez potrzeby. Wydaje się, że obawiając się, że ich własna oferta może stanowić zbyt bogaty zestaw do przełknięcia jednorazowo, ściągają tego rodzaju potwory jako swoisty środek przeczyszczający. Bo tylko tego rodzaju sensacji można doznać oglądając i słuchając gdy potwory w majteczkach w kropeczki wyłażą z nory. Rozumiem, że są też tacy, którzy przy tego rodzaju problemach gastrycznych doznają przyjemności i satysfakcji :) Mimo to nie ma wątpliwości co do chorego charakteru tego rodzaju preferencji.
Dla równowagi coś smacznego i strawnego:

czwartek, 4 lutego 2010

Udane polowanie?

Skóry złupione.
Tylko kto polował a kto był na celowniku?
Blog Widget by LinkWithin