
wtorek, 10 listopada 2009
poniedziałek, 9 listopada 2009
niedziela, 8 listopada 2009
sobota, 7 listopada 2009
Wrota piekieł - Hollywóda
piątek, 6 listopada 2009
Odbicia
Wydawało mu się, że dzień zaczął się od dobrego odbicia. Nawet się ogolił, łeb maszynką przejechał na krótko, ubrał się po raz pierwszy od jakiegoś czasu jak człowiek, normalnie, lekko wygodnie a nie na cebulę w deszczu. I tak dobrze żarło przez pół dnia, dobre spotkania, dobre rozmowy, dobre rozwiązania. Czas znalazł na posiedzenie w cieple, poczytanie, pożartowanie. Sałatkę cezar zeżarł z paluszkami z kurczaka i nawet opił się kawy na spokojnie i zrelaksowany.
I tak mu się ta naiwność odbiła czkawką. Pod koniec dnia trzy szybkie strzały z leszcza w pysk i się okazało, że zamiast dobrego odbicia to on jest od bicia. Za dużo agregata w Agregacie. Za dużo Agregata na zewnątrz. I zrobiło się normalnie. Naiwny gość.
I tak mu się ta naiwność odbiła czkawką. Pod koniec dnia trzy szybkie strzały z leszcza w pysk i się okazało, że zamiast dobrego odbicia to on jest od bicia. Za dużo agregata w Agregacie. Za dużo Agregata na zewnątrz. I zrobiło się normalnie. Naiwny gość.
czwartek, 5 listopada 2009
wtorek, 3 listopada 2009
Wrota piekieł - Srebrniki 12

Znowu zadziwiająco nazwa ulicy pasuje do wybranego tematu - Srebrniki 12, najpiękniejszy Gdański cmentarz.
Równie zadziwiająca jest natura ludzi objawiająca się w ich świętowaniu.
Mamy świeżo za sobą Wszystkich świętych i Dzień Zaduszny. Zaskakujące jest, że przy tych świętach mało kto jęczy, że nie cierpi świąt. Prują na te cmentarze, pucują kamienie!
Czego tam szukają? Ludzi? To martwa strefa, często piękna jak park, urokliwie udekorowana kwieciem, rozświetlona świecami. Ale żywych tu nie ma.
Tu się przychodzi do zmarłych. Odświeżyć pamięć, zagłębić się w refleksji nad życiem i śmiercią i pewnie też... nad starymi relacjami, straconymi szansami, zmarnowaną bliskością? Nawet jeśli tak, to już jest, że tak powiem, po zawodach.
Ludzie żywi są gdzie indziej ale refleksje z cmentarzy rzadko skutkują zmianą stosunku do pozostałych ludziom, żywych i przynajmniej z definicji bliskich. Nadal to samo "w domu i w zagrodzie". Niesnaski, pretensje, zawiści, oczekiwania... Bez zmian. Ile straconych szans bycia z żywymi, za to godzin poświęconych pucowaniu płyt tym, którzy już mają to "głęboko w poważaniu", bo już nie żyją.
A zaraz potem przyjdą święta rodzinne Bożego Narodzenia i poniesie się ten piekielny lament tych co to świąt nie cierpią. Bo te święta dla odmiany trzeba spędzić z żywymi i to nie jest łatwe po miesiącach niezgody i pretensji. Bo trzeba...kupić, zrobić, ugotować, ...sobie nawzajem pomóc...być miłym, życzyć szczerze... okazać a nie tylko deklarować bliskość. Trzeba znaleźć w sobie dawno zagubioną miłość bliźniego (żywego), akceptację, tolerancję ...i gotowość na to, że żywi w przeciwieństwie do zmarłych mogą zareagować na to co "dla nich się robi".
Cmentarna brama pod koniec października to wrota piekieł dla ludzkich grzeszników, którzy pucując płyty próbują się wykupić z męki piekielnej. Za srebrniki.
Pewnie, że dla wielu tak nie jest, ale każdy z nas zna takich, których motywacja w relacji ze zmarłymi, pod wpływem relacji w przeszłości gdy byli żywi, nie odbiega od modelu opisanego powyżej. Zbyt wielu.
Wrota piekieł.
poniedziałek, 2 listopada 2009
niedziela, 1 listopada 2009
sobota, 31 października 2009
środa, 28 października 2009
poniedziałek, 26 października 2009
czwartek, 22 października 2009
Obiecane Konfliktowej Agregacje
Aż mnie mile zaskoczyła słowność Konfliktowej. Ona jak obieca to obieca !!! Zapomnieliśmy że obiecywała i co obiecywała, ale nie, ona pamięta i obietnicę spełnia. Ród ludzki ma jednak swoich bohaterów po jasnej stronie mocy ;)))A obiecała, pod wpływem fotografii do posta z 4 marca 2009, i komentarza pod nim niejakiego Abnegata, ni mniej ni więcej, tylko napisać post alternatywny do cyklu Agregacje.
Cykl Agregacje jest jak "kurze strumphose aus bundeswehr" ale po długiej przerwie znowu fastrygujemy i doczekamy dnia gdy będzie już tak długi jak spodnie w stylu "woda w piwnicy".
Cykl Agregacje jest jak "kurze strumphose aus bundeswehr" ale po długiej przerwie znowu fastrygujemy i doczekamy dnia gdy będzie już tak długi jak spodnie w stylu "woda w piwnicy".
Wszystko to jest zaplątane jak liny, dżdżownice lub kupa ośmiornic, ale...pewnie się znajdą tacy co skumają. Agregat jeszcze nie skumał, ale go znam, jemu zawsze to z trudem przychodzi. Za to jak już skuma to ho ho, cieszy się jak dziecko z chwili olśnienia, bo wie, że za chwilę zapomni i znowu będzie musiał główkować.
_
Poniżej wstawiona fotka, która natchnęła Konfliktową do Agregacji w formie posta alternatywnego, a komentarz Abnegata jeśli chcecie musicie sobie sami przypomnieć wracając do starego posta TU.
Alternatywny post Konfliktowej, pod wymownym tytułemHmm!
_
Hmm…, konfliktowa od dawna podejrzewa, że w internecie to się wszyscy choć odrobinę autokreują.
Na mądrzejszych, inteligentniejszych, dowcipniejszych.
Ot, taka sobie nieszkodliwa słabostka.
_
Konfliktowa przymyka na to łaskawie swe oko.
Bo jest wspaniałomyślna i wyrozumiała ;)
Konfliktowa nie będzie przecież pozostawać w tyle. Też musi się nieco wykreować.
_
Ale dziś bez owijania w bawełnę.
Dziś kawa na ławę.
_
Jeżeli konfliktowa ma kosmate myśli, to je ujawnia.
Nawet publicznie.
_
Ma konfliktowa skojarzenie z seksem grupowym ( tak jak Abnegat), to nie będzie wpierać sobie i innym, że fotka kojarzy się jej ze skotłowanymi sznurkami od mopa na przykład.
Bo to by była nieprawda.
_
Na fotce to się kotłuje, ale od emocji.
I konfliktowa dostrzega nań te rozbuchane żądze, to napięcie, tę wyuzdaną rozkosz.
_
Przyjrzyjcie się, naprawdę nie zorientowaliście się, że błękitni jeszcze sięgają orgastycznego nieba, a granatowi już sięgają po papierosa?
No nie uwierzę!
_
I pamiętajcie, co rzekł Woody Allen :
„Sądzę, że seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną.
Między piątką jest fantastyczną”.
;))))))
środa, 21 października 2009
Wrota Piekieł - Na Piaskach
Jak ładnie wszystko do siebie tutaj pasuje. Nazwy ulic dobrze wybrane. Odnowiona fasada jest od strony Targu Drzewnego a obskurne zaplecze od strony Na Piaskach. Z jednej strony targ próżności, który płonie łatwo jak kupa drewna a z drugiej takie to pewne i stabilne jak domy budowane na piaskach.Siedziba naszych gdańskich gadzinówek czyli Dziennika Bałtyckiego i Wieczoru. Dawna hala drukarni od tyłu zamieniona na obskurny parking, ziejący wieczorną pustką i ciemnością jak wjazd w czeluści nieprawości i piekielnych pokus. Właściwie to nie wiem czy gadzinówki jeszcze się ukazują pod starymi tytułami. Zmiany były, zdaje się, że jakiś niemiecki wydawca to kupił, ale to nie jest istotne.
Wrota piekieł otworzyły się generalnie jakiś czas temu szerzej przed mediami szeroko pojętymi. Króluje sensacja, plotkarstwo, afery, dupo lizusostwo kręgom wpływowym (nie tylko czarnym), bylejakość, reklama, celebrysizm (odmiana tumiwisizm) itd.
Przewalić temat, oprawić hutliwie, sprzedać, zapomnieć, pogonić coś nowego. Szybciej, mocniej, głębiej w błoto.
Wrota piekieł. A ludzie żyć już prawie nie potrafią, bez telewizji, pism kolorowych, stacji komercyjnych. Ta ma grzywkę na lewo, ta ma butki do pół łydki, tamta sobie sukienkę przydepnęła. Tęsknię za treścią niebanalną lub choć mniej banalną, którą kiedyś łatwiej można było znaleźć w telewizji, czy w prasie, w mediach generalnie. Teraz trudno wyłapać coś ponad banał lub politykę. Telewizor zlikwidowałem w domu dobre 10 lat temu. W radio słucham trójki ale coraz trudniej mi przy tym wytrwać ze względu na monotonię tematów wiadomości i nachalność reklam. Praktycznie to samo wałkowane w kółko, jak by powiedział Abnegat, ad mortem defecatam. Do tego warszawocentryzm osób prowadzących. Jak pada śnieg to w całej Polsce wg. wiadomości, choć w Gdańsku deszcz i sztorm i ani płatka śniegu. Jak w warszawce szaruga to na całą Polskę, choć u nas np. słonecznie. Jak piłka nożna to nic poza nią choć wszyscy wiemy, że lepiej byłoby na ten temat akurat spuścić kurtynę milczenia. Igrzyska i suchy chleb dla gawiedzi.
Nie wiem czemu media uznały, że mamy naród idiotów i dostosowały do tego swój poziom?
A może odwrotnie, idioci trafili do mediów i taki poziom kreują?
Wrota piekieł.
wtorek, 20 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















