niedziela, 31 maja 2009

No vision


Lepiej zamknąć oczy i trzymać zamknięte tak długo jak jest to konieczne.

czwartek, 28 maja 2009

Rozwód po polsku


Takie obyczaje do miasta jeszcze nie dotarły. W mieście tradycyjnie, do sądu, przez prawnika i upragniona wolność lub sponiewierane życie. Na wsi jak widać znaleźli sposób prostszy i hurtowy.

środa, 27 maja 2009

Bez żalu

To była mała przyjaźń, bez żalu się rozstaliśmy.
PGR-u też już nie ma, tylko ruiny straszą.

wtorek, 26 maja 2009

Zona


Szeroka ta strefa. Jak się taki kaszubski maszynista rozpędzi to szeroko pewnie jedzie! Co mu tam tory, śmieszne ograniczenia.

poniedziałek, 25 maja 2009

Jestem zaorany


Jak ten koń od pługa jestem. Łażę, ciągam za sobą żelastwo, od świtu do zmierzchu a końca pola nie widać. Obrok dopiero w stajni z wieczora. Strasznie dni się skurczyły ostatnio.

Swoją drogą, koniec maja a tu pole dopiero zaorane. To co oni tu sadzić będą, wzorem Pinokia, dukaty?

niedziela, 24 maja 2009

Zapowiedz lata/Herald of a summer


Kto by pomyślał, że tak zrelaksowanym można rano czekać na autobus, żeby pojechać do pracy? Trochę słońca i delikatne poranne ciepło działa cuda.

czwartek, 21 maja 2009

Dziewczyna na motocyklu/Girl on the bike

Szybka, nie znaczy łatwa!
Fast, it doesn't means easy!

poniedziałek, 18 maja 2009

niedziela, 17 maja 2009

czwartek, 14 maja 2009

poniedziałek, 11 maja 2009

wtorek, 5 maja 2009

poniedziałek, 4 maja 2009

niedziela, 3 maja 2009

Macierzyństwo / Maternity


Droga / The Way

Wrota piekieł - Targ Węglowy, Doba miniaturyzacji

O kurcze - pomyślałem - wszystko przez tych Japsów. Otworzyli puszką Pandory zaczynając od miniaturyzacji w elektronice itd. Oni przynajmniej trzymali się konkretów i spraw technicznych.
Ale jak widać są i spece od metafizyki. Jeśli tu wkradła się miniaturyzacja to strach się bać co zrobią z innymi kwestiami typu...miłość, inteligencja, gusta, potrzeby, kultura (choćby tylko osobista)... dalej piszcie sami.
Może wiarę też zminiaturyzują? E, chyba na ten krok się nie zdecydują. To jak podcinać samemu gałąź na, której się siedzi. I naród nie zniósłby tak daleko idącego łamania "praw naturalnych".
Chyba dodam ten post do cyklu "wrota piekieł". W końcu to wszystko dzieje się na mini jarmarku na Targu Węglowym i pod starą Katownią Miejską z Wieżą Więzienną. Sprzedaż wiązana - pakiety w cenie ulgowej.

Coffee all day long!


Blog Widget by LinkWithin