Pokazywanie postów oznaczonych etykietą addictions. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą addictions. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2011

niedziela, 11 lipca 2010

sobota, 19 czerwca 2010

Obroty sfer niebieskich

Mały, zaniedbany ogródek przydomowy jest jak kosmos z odwzorowaniem tego co się w nim dzieje. Podobnie jak planety wokoło słońca, szwedzcy studenci medycyny w tym ogródku odczuwają siły grawitacji zmuszające ich do kążenia wokoło ich słońca zamkniętego w kilku skrzynkach, dopuki się ono nie wypali i nie zgaśnie. Tyle, że kosmicznej katastrofy  nie będzie...kupią sobie nowe słońce a w przestrzeni wokoło będą dryfowały kosmiczne śmieci pozostałe z wybuchu poprzedniego.

piątek, 18 czerwca 2010

środa, 28 października 2009

czwartek, 15 października 2009

Le cafe

ściągnięte z innego bloga, który sobie poczytuję czasem - Blog drobno mielony

wtorek, 13 października 2009

środa, 10 czerwca 2009

"Let the music play" ...

or maybe "when the music's over"?
However, turn out the light.

wtorek, 9 czerwca 2009

sobota, 7 marca 2009

Puste koła AA


Czy nie piękna to wizja oparta na nadziei na alkoholowo beznałogową przyszłość Polaków?
Zwlaszcza gdy pomyślimy o obecnych dworcowych rezydentach (i ich zapachu), koczujących teraz w pobliżu niewielu dostępnych kaloryferów dworcowych.
PS.
Dwaj Panowie A+A znajdą sobie inny dogodny lokal do spotkania, gdy przyjdzie na to pora.

piątek, 6 marca 2009

Palenie jest B

Poniosło mnie dzisiaj na dworzec PKS, który jest w Gdańsku swoistym skansenem stylu "wczesny Gierek". A że dworce PKP i PKS w Gdańsku są tuż obok siebie, właściwie jak jeden obiekt to tego PKP nie udało się ominąć.
Poszedłem tam pod wpływem rozmowy o dawnym barze Krewetka, i starych barach dworcowych w siermiężnych czasach ustroju sprawiedliwości społecznej. Zobaczyć ostatni zachowany taki bar w Gdańsku.
Poszedłem tam także dlatego, że dotarło do mnie, że zawsze to miejsce omijam. I że nigdy nie myślałem o nim jako o miejscu do szukania ujęć fotograficznych. Wszyscy biegniemy przez dworce szybko bez przyjemności przebywania w tych miejscach. No bo niby jaka przyjemność? Brudno, smrodliwie, różne typy, jakoś wszystko takie obleśne trochę.
Popchnęła mnie chyba na dworzec jeszcze od dość dawna niezaspokojona potrzeba podróżowania. Nie lubię jeździć pociągami ale jeździć lubię i od dawna dużo jeździłem. I nagle całą już zimę przesiedziałem w Gdańsku i nie ruszyłem się nawet dalej niż na trzy piania koguta od centrum. Normalnie, jak wcześniej wspomniałem, Agregat uziemiony. Chciałem poczuć chociaż trochę atmosferę podróży.
I gdy tak spojrzałem na oba dworce, które stanowią niemal jedność, dostrzegłem, że jest to Dworzec Nadziei.
Są tu ukryte symbole oparte na myśleniu życzeniowym, ukryte ostrzeżenia, sentymentalne symbole starych czasów, i parę innych takich różnych zestawień o może dość wydumanej a jednak symbolice o nadzieje opartej.
Pokażę co znalazłem w kilku kolejnych postach.
Na początek gra symboli, gra słów. Ostrzeżenie to czy nadzieja na poprawę?
Palenie jest B!

niedziela, 22 lutego 2009

Rytualne okadzanie czakramów

Ponoć istnieją czakramy, miejsca pełne energii pierwotnej.
Ponoć dym ma moc oczyszczającą.
Ponoć okoliczny lud od wieków jest wiernopoddańczo chrześcijański.
A tymczasem wszędzie wokoło są ośrodki pogańskiego kultu, masowo adorowane przez rzesze wiernych w każdym wieku, kondycji i nawet tych w moherach!
Choć z wyglądu miejsca te są ohydne, to widać mają ukrytą energię przyciągającą w swoje pobliże.
Widać ich uroda w czym innym się zasadza niż ich wygląd. Może wygląd celowo jest taki wstrętny, zgodnie z zasadą mimikry? Wierni spokojnie, po klei podchodzą, w skupieniu powtarzają rytualne gesty, okadzają dymem okolicę oczyszczając energię płynącą w wyraźnie wyczuwalny powonieniem sposób od czakramów. Swoją cześć oddają dotykając ust palcami i całując dym przed okadzeniem czakramów.
Kult pogański kultywowany przez wieki w chrześcijańskim kraju, bez zwracania na siebie uwagi, pod czujnym okiem wielkiego brata-purpurata w czerni i jego ogarów!
Najciemniej jest pod latarnią.
Najlepiej ukryte jest to co świetnie jest widoczne.
Najpiękniejsze jest kłamstwo, które jest prawdą podaną inaczej.





Blog Widget by LinkWithin