wtorek, 30 marca 2010

Kawa nalana...

teraz jeszcze trochę procentów i extrasów i będzie drink kawowy akoholowy.
Niektórzy znajomi twierdzą z przekonaniem: no alkohol, no solution. Chyba by polubili takie drinki :)

niedziela, 28 marca 2010

Czekamy na mistrzowskie kawy


Sceptykom od razu odpowiem bez pytania.
To nie jest szklanka zimnej wody zamiast ;)

sobota, 27 marca 2010

Wynurzam się


Zanurzyłem się, to prawda (i trudno się wynurzyć), w atmosferze Mistrzostw Polski Baristów 2010 na targach w Warszawie. Atmosfera gęsta od dobrych emocji przyjacielskiego współzawodnictwa, aromatu dobrej kawy i najwyższych umiejętności w jej przygotowaniu. Chciałoby się z podziwem powiedzieć: Jak oni wspaniale to robią :-)
Pan Paweł Pala  z I coffee pokazany na zdjęciach powyżej został zwycięzcą tegorocznym, zatem Mistrzem Polski 2010 w kategorii "Coffee in good spirits". Co to takiego? W 8 minut trzeba przygotować dla 2 jurorów sensorycznych, 2 razy prawdziwe Irish Coffe i 2 razy drink alkoholowy własnej kompozycji na bazie kawy.
Na zdjęciach powyżej pan Paweł nalewa do Irisch Coffe swoją śmietankę na miarę mistrzostwa i cieszy się przy tabeli wyników z uzyskanego rezultatu.
A jego tegoroczne zwycięstwo ma drugie dno. Pan Paweł startował także w ubiegłym roku w ścisłym finale tej samej konkurencji . W trakcie swojego występu miał pecha, który pewnie kosztował go utratę koncentracji i w sumie może przegraną (choć ubiegłoroczny zwycięzca Tomasz Marchwiński z Green Coffe wystąpił brawurowo i zwyciężył wspaniale). Ktoś niechcący zawadził chyba nogą o kable i w trakcie przygotowywania espresso, choć przed rozpoczęciem konkurencji wszystko było sprawdzone i przetestowane, express po prostu nie zadziałał. Nie zadziałał raz i drugi. Konkurencję przerwano. Usterkę usunięto. Pawła wystartowano ponownie ale mistrzostwa nie zdobył. Przegral różnicą 2 punktów z Tomaszem Marchwińskim z Green Coffee. W tym roku miał szansę się odegrać i  w pełni wykorzystał swoją szansę. Tomasz Marchwiński nie obronił swojego tytułu i zajął drugie miejsce za Pawłem Palą z różnicą 3 punktów (21:24 pkt.)
Paweł Pala, sympatyczny, uśmiechnięty, wyluzowany facet, który po mistrzowsku przygotowuje kawę na każdy sposób, drinki na jej bazie i inne kawowo-pitne desery. No która dziewczyna nie chciałyby takiego faceta? Niestety drogie czytelniczki, Paweł jest zaobrączkowany, ale za to jakim wspaniałym może być przykładem do naśladowania dla Waszych własnych lub potencjalnych partnerów ;)  ?
Poniżej, żeby nie być gołosłownym pokazuję 2 foto z ubiegłorocznej konkurencji i startu Pawła Pali.
PS. Osobiście nie znam pana Pawła, ale obserwując go w trakcie zawodów, widząc w jaki sposób przegrywa i w jaki wygrywa, odniosłem jak najlepsze wrażenie. :-) Dlatego o nim tutaj napisałem.

środa, 24 marca 2010

Wczasy pod gruszą?



Chamska dominacja poprzedniego systemu, który wlazł z buciorami w naszą historię, zamiast obiecywanej równości dla wszystkich, choćby tylko na wczasach pod gruszą, zostawiła równość w slumsach pod sosnami. I cały czas jakieś pajace próbują robić kariery polityczne odcinając kupony od niedoli prostych ludzi. Jeszcze się wyścigi do fotela na dobre nie zaczęły a już mam po dziurki w nosie słuchania o tym w radio. To jest pieprzona okupacja mediów publicznych za pieniądze podatników.
Dziś znajomy mówił, że sezon polowań na kaczki się rozpoczął. Ostatni okres ochronny był wyjątkowo długi, 4 lata od elekcji. Z frustracji, jeden młody myśliwy ostatnio ustrzelił sobie żubra, choć nawet nie widział do czego strzela.  Pewnie był po paru żubrach! Ci w radio za to bredzą tak jakby żubrów min. 5 strzelali sobie już przed śniadaniem.

wtorek, 23 marca 2010

Ubłocony cham - pozory mylą ;)

Tytuł alternatywny: Dominacja - pozory mylą! :)
Niech każdy wybiera sobie tytuł do tego co mu w duszy gra ;)

czwartek, 18 marca 2010

Czy widziałeś już słoniarnię?

Pewnie, że widziałem.
Pełno jej codziennie na chodnikach, czasem aż trudno przejść.
Ale teraz się dopiero zacznie.
Przyjemności stołu w wielkanocnej, niedalekiej perspektywie, to słoniarnia rzuci się na centra handlowe.
Przy półkach z jajkami i majonezem będzie całkiem do chrzanu.
Będzie się słoniarnia w amoku jeszcze bardziej pchała niż gdzie indziej.
Potrzebne nam drastyczne środki, w ostateczności wezwiemy anestezjologa, żeby uśpił słoniarnię.

środa, 17 marca 2010

Wrota piekieł - W ciemności czają się upiory

Zima w odwrocie, cofa się w czeluści ciemności. Piaskiem już w oczy nam nie sypną bo skrzynie z nim na kłódki zamknięte. Z resztą, kto wie czy piasek w nich jeszcze jest? Bo sól już ponoć dawno się skończyła. Ciekawe na co, jeśli nawet w samym centrum Gdańska, na chodnikach jak śnieg spadł i wymieszały go z solą i piaskiem ludzkie stopy, tak sobie wymieszany leżał. Łatwiej było chodzić po piasku plaży niż po takim chodniku.
I zima, choć biała, wróciwszy po latach uchyliła nam troszkę ciemne wrota piekieł. Dała nam w palnik, zmęczyła, zmroziła. Jedni porobili sobie na niej interesiki, inni poupadali a jeszcze więcej zostawiła pozornych usprawiedliwień, dla tych co powinni do niej być przygotowani a tylko do pozornych działań się ograniczyli.
Pamiętam czasy, gdy miasta świetnie sobie radziły ze śniegiem na chodnikach, z lodem na drogach, z ich stanem, z soplami zwisającymi z dachu. Młodszym można kity wciskać, że ta zima tyle nas kosztowała. Może jednak warto posłuchać starszych, że raczej ostatnie lata pozwoliły na łagodnych zimach pooszczędzać, choć srodki na zabezpieczenie zimowe były asygnowane.
No to w końcu gdzie one trafiły gdy zimy sobie robiły wakacje? Wpadły w uchylone wrota piekieł a teraz jeszcze jest powód do wyciągania rączki po więcej?

sobota, 13 marca 2010

Zagrzybiona ściana

Karczeby

Karczeby

Ech baleciarze, namówić Was na wystawę to ciężka sprawa. A teraz już po krzyku, była tylko do 7 marca.
Tylko KiciaF ze mną poszła. Nie żałowaliśmy.

wtorek, 9 marca 2010

Black Warszawianka

Banery z zapowiedzią jej książki, już wieszają na Pałacu Kultury.
Blog Widget by LinkWithin